Kiedy warto zwrócić się do coacha? Odpowiada coach.

Wśród nagród Beeward znajdują się nie tylko prezenty rzeczowe, ale także usługi, które mogą przynosić korzyści w dłuższej perspektywie. Jedną z nich jest coaching prowadzony przez dr Eszter Fodor-Marosujvári. To właśnie stało się punktem wyjścia naszej rozmowy: kiedy naprawdę potrzebujemy coacha i skąd możemy wiedzieć, że nadszedł odpowiedni moment?

Czy zdarzyło ci się kiedyś mieć wrażenie, że dokładnie wiesz, co powinieneś zrobić, a mimo to nie udało ci się tego zrobić?

Przeczytałeś książki, wysłuchałeś podcastów, zapytałeś znajomych o opinię, a mimo to po kilku tygodniach, a nawet miesiącach, nadal byłeś w tym samym miejscu.

Często w takich sytuacjach nie potrzebujemy nowych informacji. Potrzebujemy raczej kogoś, kto pomoże nam spojrzeć z innej perspektywy na to, co się w nas dzieje.

Wciąż jednak krąży mnóstwo błędnych przekonań na temat coachingu. Wiele osób uważa, że jest on przeznaczony wyłącznie dla kadry kierowniczej lub że warto zwrócić się do coacha dopiero wtedy, gdy borykamy się już z poważnymi problemami.

Rozmawialiśmy z dr Eszter Fodor-Marosujvári, trenerką życia i biznesu oraz konsultantką w zakresie terapii ultrakrótkiej, o tym, kiedy warto poprosić o pomoc, i po czym można rozpoznać, że za danym impasem kryje się być może coś więcej niż tylko zły tydzień lub przejściowa utrata motywacji.

Nie trzeba czekać, aż sytuacja stanie się naprawdę poważna

Coaching nie jest przeznaczony przede wszystkim do sytuacji kryzysowych i nie polega na tym, że ktoś inny mówi za ciebie, co masz robić. Jest to raczej rozmowa oparta na zaufaniu, podczas której w bezpiecznym otoczeniu możesz przemyśleć swoją sytuację, rozpoznać swoje wzorce zachowań i jaśniej dostrzec swoje możliwości.

Często bowiem nie brakuje informacji.

Wiemy dokładnie, co powinniśmy zrobić. Jednak z jakiegoś powodu tego nie robimy.

„Kierują nami emocje. Nie zawsze wystarczy wiedzieć, co powinniśmy zrobić”.”

Moi koledzy zaczęli się wzajemnie zachęcać i nagradzać, aby osiągać lepsze wyniki. Zdali sobie sprawę, że jeśli dajesz innym pozytywną informację zwrotną, otrzymujesz ją z powrotem. Więc nie jest już tylko moim zadaniem chwalenie kolegów za każdym razem, gdy zrobią coś dobrze - to proces, który teraz działa między nami, beze mnie.
Beáta Major
Dyrektor operacyjny i HR
Kuchnia uliczna

Beáta Major, kierownik ds. operacyjnych i HR, Street Kitchen

W jakich sytuacjach może pomóc coach?

Nie ma takiej listy, która jednoznacznie wskazywałaby, czy potrzebujesz coachingu. Każdy człowiek jest inny, każda sytuacja życiowa jest inna.

Istnieją jednak pewne powtarzające się wzorce, które często pojawiają się u osób, które ostatecznie zwracają się do coacha.

W kółko pokonujesz te same okrążenia

Czy zdarzyło Ci się kiedyś zmienić pracę, dostać nowego przełożonego lub znaleźć się w zupełnie innej sytuacji życiowej, a mimo to napotkałeś te same problemy?

W takiej sytuacji warto zadać sobie pytanie: czy rzeczywiście otoczenie się powtarza, czy też istnieje pewien schemat postępowania, który raz po raz prowadzi cię do tego samego miejsca?

W procesie coachingu często właśnie rozpoznanie tych wzorców stanowi pierwszy ważny krok.

Wiesz, co powinieneś zrobić, a jednak tego nie robisz

Być może jest to jedna z najczęstszych sytuacji.

Doskonale wiesz, jaki powinien być następny krok, a mimo to zwlekasz. Zawsze pojawia się jakieś ważniejsze zadanie, a pod koniec dnia jesteś w tym samym miejscu, w którym byłeś rano.

W takich sytuacjach łatwo jest pomyśleć o lenistwie lub braku dyscypliny, choć często przyczyna leży zupełnie gdzie indziej. Być może przeszkadza nam stary nawyk, wcześniejsza porażka lub jakiś wewnętrzny strach, który z zewnątrz znacznie łatwiej dostrzec.

Od miesięcy zwlekasz z podjęciem ważnej decyzji

Zmienić pracę?

Czy przyjmiesz to nowe stanowisko kierownicze?

Porozmawiać w końcu z kolegą, czy raczej dalej to znosić?

Jeśli od miesięcy powtarzasz sobie w kółko te same argumenty, być może nie potrzebujesz już kolejnych rad, ale kogoś, kto pomoże ci uporządkować myśli i zada takie świeże pytanie, które wyrwie cię z utartych schematów.

Znajdujesz się w sytuacji życiowej, która pochłania całą twoją energię

Nie tylko problemy w pracy mogą powodować zastój.

Również rozwód, choroba, opieka nad członkiem rodziny, trudności finansowe czy nowa sytuacja życiowa po narodzinach dziecka mogą łatwo zachwiać równowagą.

W takich sytuacjach wiele osób ma wrażenie, że stały się gorszymi pracownikami. A przecież często po prostu muszą radzić sobie z zbyt wieloma obowiązkami naraz.

Według Eszter w takich okresach szczególnie ważne może być posiadanie kogoś, z kim można bez osądzania porozmawiać o wszystkim, co się właśnie dzieje. Jest to korzystne nie tylko dla danej osoby, ale także dla firmy, ponieważ pomaga przywrócić pracownikowi równowagę. Pracownik może odczuć ulgę, znaleźć możliwe rozwiązania i uzyskać wsparcie, nie obciążając tym samym swojego przełożonego ani współpracowników.

Jest jedno pytanie, na które nie ma prostej odpowiedzi

W trakcie rozmowy nasunęła nam się myśl, czy istnieje ankieta, która pozwoliłaby ustalić, czy potrzebujesz coachingu.

Odpowiedź Eszter była zaskakująco jednoznaczna.

„Nie do końca wierzę w te ankiety.”

Powód jest prosty.

Dwie osoby mogą zgłosić się z tym samym problemem, a mimo to mogą potrzebować zupełnie innego rodzaju pomocy.

Może to być coaching.

Być może jest psychologiem.

Być może to inna metoda.

Właśnie dlatego uważa za ważną pierwszą, tzw. rozmowę zerową. Jej celem nie jest rozpoczęcie coachingu za wszelką cenę, lecz wspólne ustalenie, czy rzeczywiście jest to właściwa droga. Jeśli nie, odpowiedzialny specjalista skieruje klienta w innym kierunku. Wyjątkowość, indywidualne punkty widzenia oraz “energia” między doradcą a klientem można pewniej rozpoznać na podstawie jednej rozmowy. 

Często to nie problem stanowi największą przeszkodę

To dopiero pierwszy krok.

Według Eszter jest wielu zainteresowanych, którzy wysyłają pierwszą wiadomość, proszą o umówienie spotkania, a potem po prostu znikają.

Nie dlatego, że jego problem zniknął.

Ale dlatego, że w wielu przypadkach w międzyczasie zabiera głos ego.

Co o mnie pomyślą?

Czy nie powinienem sam sobie z tym poradzić?

A co, jeśli tylko ja taki jestem?

A czasami sama zmiana wydaje się przerażająca.

„Aby ktoś mógł zrobić pierwszy krok, potrzebna jest niesamowita praca nad sobą”.”

Być może właśnie w tym momencie wielu z nich zawraca.

A przecież prośba o pomoc nie jest oznaką słabości; przyznanie się do trudności, zmierzenie się z problemami i wkroczenie na drogę zmian to proces wymagający odwagi i ogromnej siły.

Najważniejsze spostrzeżenie

Pod koniec rozmowy Eszter wypowiedziała zdanie, które naszym zdaniem doskonale oddaje istotę coachingu.

„Najodważniejszą decyzją jest przyznanie się do własnej słabości. To właśnie dzięki przyznaniu się, że ja też mam problemy, staję się naprawdę silny”.”

Być może właśnie dlatego warto spojrzeć na coaching z innej perspektywy.

Nikt nie decyduje się na współpracę z trenerem tylko dlatego, że jest słaby.

Ale dlatego, że chce lepiej zrozumieć samego siebie, jaśniej spojrzeć na swoją sytuację i bardziej świadomie podjąć kolejną decyzję, aby stworzyć sobie życie, którego najważniejszą cechą będzie zadowolenie.

Ekspert cytowany w artykule

Dr Eszter Fodor-Marosujvári – trenerka życia i biznesu, konsultantka w zakresie terapii ultrakrótkiej. Przez prawie dwadzieścia lat pracowała jako prawniczka, zanim zdecydowała się poświęcić się coachingowi w pełnym wymiarze godzin. W ostatnich latach współpracowała z ponad 120 klientami, zarówno w ramach sesji indywidualnych, jak i korporacyjnych. W swojej pracy łączy metody coachingu i terapii ultrakrótkiej, zawsze dostosowując je do sytuacji życiowej i celów klienta.

Udostępnianie:

Zmień swój zespół i stwórz własny ul!

Teraz możesz wypróbować ją za darmo przez 30 dni!
Zaufaj nam, będzie fajnie 🚀