Czy pokolenie Z nie chce mieć szefa dla siebie? 🤔

Pewność zatrudnienia, przyzwoite wynagrodzenie i szybka informacja zwrotna. Te i wiele innych rzeczy, według badań, są tym, czego chcą ludzie z Pokolenia Z - pokolenia urodzonego między 1995 a 2009 rokiem. Czy oznacza to nierozwiązywalne konflikty ze starszymi kolegami i menedżerami w miejscu pracy? Jakie jest rozwiązanie?

„Wow, ci młodzi ludzie dzisiaj” - Już wiele dekad temu rodzice i dziadkowie szydzili, widząc niezrozumiałe lub nieakceptowalne działania i nawyki swoich dzieci i wnuków. A Pracownicy z pokolenia Z będą stanowić ponad jedną czwartą siły roboczej do 2025 roku. Problem ten jest zatem wart uwagi i powinien zostać rozwiązany. 

Zostało to zrobione przez Pécs TV World of Work jego show w którym w grudniu 2023 r. gościła Dóra Klajkó, psycholog organizacji. Według ekspertki tym, co łączy każdą grupę pokoleniową, jest fakt, że jej członkowie wspólnie doświadczyli pewnych zmian technologicznych lub społecznych. W ten sposób wypracowali i stosują podobny zestaw zachowań „przetrwania”, co sprawdza się również na rynku pracy.

Pokolenie to korzysta z narzędzi cyfrowych, w tym Internetu, od dzieciństwa. Dla pokolenia Z media społecznościowe są już platformą do odnajdywania się, poznawania ludzi i nawiązywania przyjaźni. Ich nawyki związane z czytaniem i uczeniem się zmieniły się, a czas spędzony na jednym przedmiocie zmniejszył się w porównaniu do ich poprzedników.

Unikanie pracy czy automatyzacja? - Jakimi pracownikami są „Z”?

  • Użytkownicy, a często nawet wynalazcy automatyzacji niektórych procesów i etapów pracy
  • Nie wierzą w robienie zbyt wiele, ale w robienie tego efektywnie
  • Chcą bezpieczeństwa pracy, rodzinnej atmosfery i przyzwoitego wynagrodzenia 
  • Natychmiastowa informacja zwrotna jest dla nich ważna
  • Nie szukają długoterminowego zaangażowania, ale raczej wyzwań
  • Preferowanie telepracy i biura domowego

Słusznie nasuwa się pytanie: w jaki sposób liderzy z innych pokoleń mogą się do tego dostosować? Jak mówi Dóra Klajkó, zamiast klasycznej hierarchicznej formy organizacyjnej, z zasadami i kontrolą, istnieje potrzeba świadomego zaangażowania pracowników „Z” w podejmowanie decyzji. 

Zatrzymać i zmotywować pracowników? Rozwiązanie: nagrody

W tym artykule przedstawiliśmy jak dotąd teoretyczne podstawy i ogólny przegląd sytuacji. Ale jak można to zastosować w praktyce? A Beeward platforma społecznościowa do budowania dobrych relacji w miejscu pracy w codziennym życiu. Jego celem jest zbudowanie zgranego i zmotywowanego zespołu, którego członkowie spędzają ze sobą 60-70% swojego aktywnego życia. 

Angielska nazwa Beeward nie jest oczywiście przypadkowa, ponieważ odnosi się do pracowitego, żerującego społeczeństwa pszczół („bee”) i łączy ją ze słowem „nagroda”. Taką właśnie nazwę nosi gamifikowany system punktowy pozwala na publiczną informację zwrotną i uznanie między współpracownikami, dzięki czemu wspólna praca jest bardziej efektywna i przyjemna. 

Co może stanowić punkt, czyli nagrodę? Wspólny lunch, bilet do kina, pyszny słodki poczęstunek, a nawet umożliwienie „nagrodzonemu” pracownikowi decydowania o tym, jaka muzyka ma grać w tle w biurze. Możliwości są nieograniczone, a rodzaje uznania można dowolnie rozszerzać. 

Szefom też się to opłaca: motywowanie pracowników

Beeward jest oczywiście świetną pomocą nie tylko dla pracowników, ale także dla menedżerów. Zdejmuje to z ich barków ciężar poczucia, że uznanie to tylko ich praca, a także może być na bieżąco z indywidualnymi motywacjami swoich pracowników. Platforma wysyła nawet przypomnienia o zbliżających się świętach (urodzinach, rocznicach współpracowników itp.). 

Warto więc dowiedzieć się, jakie są możliwości. Już 40 drużyn dołącza do Beeward, co oznaczało 1 000 aktywnych członków ula i ponad 5 000 rozpoznań miesięcznie.

Udostępnianie:

Zmień swój zespół i stwórz własny ul!

Teraz możesz wypróbować ją za darmo przez 30 dni!
Zaufaj nam, będzie fajnie 🚀